Wakacje bez stresu dietetycznego dla wielu osób są raczej marzeniem niż rzeczywistością. Albo przez cały tydzień pilnują każdego kęsa i wracają do domu zmęczeni liczeniem kalorii, albo wręcz odwrotnie – całkowicie odpuszczają wszystkie nawyki, a po powrocie "odkupują" wakacje restrykcyjnymi dietami i intensywnymi treningami jako formą kary. Istnieje jednak trzecia droga – zachować kilka prostych kotwic z codziennego rytmu, resztę pozostawić swobodną i wrócić do domu bez poczucia, że trzeba coś wyrównywać.